• 2010-09-08 09:06
  • Robert Szydlik
Bravo.pl - zmiany, zmiany, zmiany...

Przez dwa lata byłem panem swojego losu (i czasu pracy!), co pozwoliło mi poczuć, jakie są uroki mieszkania w domu na uboczu.

W marcu 2007 roku zostałem redaktorem prowadzącym serwis młodzieżowy Bravo.pl – współtworzyłem też projekt tego serwisu w kształcie, w jakim do tej pory funkcjonuje. Odpowiadałem za całość treści redakcyjnych oraz współpracę z redakcjami pism młodzieżowych i serwisami tematycznymi portalu Interia.pl. Poza tym przygotowywałem fotoreportaże z z letnich imprez muzycznych, takich jak Open’er Festival czy Coke Festival.

W grudniu 2009 roku to się skończyło. Zmiany, zmiany, zmiany... Mogłem odejść z firmy lub przejść do redakcji, której tytuł łaskawie przemilczę. Pisanie o brudnych szczegółach z życiorysów polskich "gwiazd" uznałem za zajęcie niegodne... Poza tym, przyzwyczaiłem się już, że przez prawie dwa lata byłem panem swojego losu (i czasu pracy!), więc miałem możliwość wychodzenia wcześniej i zabierania niektórych zadań do domu. To w końcu pozwoliło mi poczuć, jakie są uroki mieszkania w domu na uboczu. Postanowiłem, że o ile sytuacja mnie do tego nie zmusi, nigdy więcej nie podejmę w Warszawie pracy, w której będę musiał spędzać osiem godzin dziennie. Gdy teraz odwiedzam byłego pracodawcę (zaglądam tam dość regularnie, by podejmować różne prace zlecone), znajomi pytają mnie, jak mi się wiedzie. Ja wówczas odpowiadam żartobliwie za biskupem Ignacym Krasickim: "lepszy na wolności kąsek lada jaki, niźli w niewoli przysmaki". I coś w tym jest. Dom już zbudowany, więc po co dalej walczyć o każdą kolejną złotówkę? Zresztą, moje zainteresowania zawodowe pozwalają na pracę w domu. Praca na własny rachunek zmusza do mobilności, do elastyczności, do ciągłych zmian. I bardzo dobrze, niech coś się dzieje! 

Robert Szydlik

P.S. Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa - poza ostatnim ;-)






Więcej z tego działu…

Sprowadźmy rodaków ze Wschodu

Akcja odpalona 5 września już 10 dni później miała 4000 polubień. Teraz 4500. To znaczy, że warto było, że temat jest ważny i wielu Polaków czuje moralny obowiązek, by pomóc rodakom ze Wschodu, którzy niejednokrotnie żyją w skromnych warunkach i marzą, by powrócić do Ojczyzny - swojej, bądź rodziców czy dziadków.

POLSKIE ROCZNICE. 605 lat po Grunwaldzie

Mój artykuł poświęcony 605. rocznicy Bitwy pod Grunwaldem, który ukazał się w gazetach: Mazowieckie To i Owo, Tygodnik Nowodworski, Tygodnik Pułtuski, Czas Ciechanowa, Gazeta Lokalna (Mińsk Maz.) oraz Patria. 

Palac w Hrzęsnem ma 380 lat (1635-2015)

Najstarszy zabytek powiatu wołomińskiego wzniesiono w 1635 roku dla ówczesnego właściciela dóbr Chrzęsne Stefana Dobrogosta Grzybowskiego. W swojej epoce i później nie była to zwyczajna siedziba szlachecka, bo dwory ziemiańskie długo jeszcze wznoszono – głównie z drewna. Pałac ten stanowił prawdziwą rezydencję magnacką.

ZMUSIŁEM NIEMCÓW - ODSZCZEKALI... 


General-Anzeiger Bonn zamieścił artykuł ze sformułowaniem "polnischen Konzentrationslager in Chelmno".

Gruzińska moneta ze śp. Prezydentem Kaczyńskim?

We wrześniu podczas II IHW Conference on Heraldry and Vexillology in Europe Kolega Heraldyk z Gruzji pokazał mi projekt monety okolicznościowej ze śp. Prezydentem Kaczyńskim, którego Gruzini - jak wiadomo (i wiadomo dlaczego) - darzyli szacunkiem, a dziś obdarzają wdzięczną pamięcią. 

VIII nr Biuletynu LGD "Równiny Wołomińskiej"

15 lipca ukazał się kolejny, już VIII nr Biuletynu LGD "Równiny Wołomińskiej". W numerze, który opracowałem na zlecenie LGD znajdą Państwo m.in.: wywiady z Przewodniczącym LGD Januszem T. Czarnogórskim a także z Burmistrzem Wyszkowa Grzegorzem Nowosielskim.